piątek, 31 lipca 2015

Nocka/Piżamówka/Pyjama Party czy jak tam wolicie :P

Tak jak mówiłam, w czasie wakacji nadrabiam zaległości w spotykaniu się ze znajomymi. I tak oto przedwczoraj byłam u mojej przyjaciółki, którą znam całe życie, a wczoraj Ona przyszła do mnie. W dodatku zrobiłyśmy sobie piżamówkę (ale to śmiesznie brzmi :P). A ponieważ nie codziennie robi się takie "imprezy", trzeba wszystko dokładnie przygotować. :) Pomysłów miałam milion (jak zwykle), ale niestety zdążyłam wykonać tylko część (jak zwykle, czemu ten czas tak szybko leci?!). Jednak uważam, że mimo to i tak się fajnie bawiłyśmy, były głupawki, był spam na Snapchacie i było jedzenie. Aha! Ten post nie jest w żadnym razie związany ze zdrową żywnością. Zrobiłam sobie dosyć porządny cheat day i nie patrzyłam na nic. W końcu żyje się tylko raz. :P

JEDZENIE - to chyba najważniejszy punkt programu. :P Przygotowałam gofry. :D Nie, nie dietetyczne. Mimo, że znalazłam przepis na razowe gofry, to jednak nie chciałam eksperymentować, kiedy robiłam je nie tylko dla siebie. Na moim "ogromnym" stoliku znalazł się jeszcze jogurt naturalny, owoce: banan, nektarynka i borówki, mus truskawkowy (truskawki + miód, zmiksowane) i największy grzeszek, czyli miseczka z ciastkami. :P Niestety nie zdążyłam nic upiec, więc podałam kupne, ale miałam w planach zrobienie dietetycznych kokosanek, które są przepyszne! A przepis znajdziecie tutaj.

Jeśli chodzi o jakieś specjalne dekoracje to nic z tych rzeczy. U mnie na każdym kroku znajdują się świeczki/świeczniki, więc zapaliłam kilka. Zdecydowałam się na zapach wiśniowy oraz na te bezzapachowe. Ja i moja przyjaciółka po prostu uwielbiamy świeczki i klimat, który nadają pomieszczeniu. :) Potem przeszłyśmy do drugiego pokoju, w którym nad łóżkiem są powieszone światełka. Uwielbiam je! Powiesiłam je na Boże Narodzenie, ale stwierdziłam, że są tak urocze, że ich nie ściągnęłam. *.*

Po napełnieniu naszych brzuchów pogadałyśmy, a potem obejrzałyśmy film. Troszkę zmusiłam moją przyjaciółkę do "Przeminęło z wiatrem", ale za to Ona przedwczoraj posadziła mnie przed serialem "Prison Break". Można więc powiedzieć, że się Jej odpłaciłam. :P
Wydaje mi się, że w czasie takich spotkań film to dobre rozwiązanie. W końcu nie ma to, jak obgadywanie męskich bohaterów razem z przyjaciółką. :D Jeżeli nie wiecie, co obejrzeć, to polecam Wam albo jakąś klasykę ("Przeminęło z wiatrem", "Śniadanie u Tiffany'ego" itp.), albo po prostu jakiś przyjemny filmy (moje propozycje - link). :)
W czasie takich spotkań można sobie też urządzić domowy salon SPA, zrobić sobie nawzajem manicure/pedicure, nałożyć maseczkę i wiele innych rzeczy, które dziewczyny mogą robić. :)

A Wy organizujecie sobie takie spotkania? Co podczas nich robicie? ;)

1 komentarz:

  1. Widzę że impreza bardzo się udała! Super post i ciekawe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jak coś napiszecie - pochwały i krytyki, jakieś pytania. :)