czwartek, 19 maja 2016

"Jedzenie jest najważniejsze", czyli obóz naukowy w Zakopanem

Znowu mnie troszkę nie było, a to dlatego, że po powrocie od Babci zostałam zawalona nauką, a od piątku do wczoraj byłam w Zakopanem na obozie naukowym. Miałam dni wypełnione nauką aż do kolacji, która była o 18:00. Po niej trzeba było robić "zadania pokojowe". :P Mimo moich najszczerszych chęci napisania tam posta (miałam laptopa ze sobą) nie dałam rady tego zrobić z powodu braku czasu. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego ten wpis ma taki tytuł, a nie inny. Otóż zdanie: "Jedzenie jest najważniejsze" było najczęściej powtarzanym zdanie przeze mnie i moje koleżanki. Zwłaszcza w trakcie biologii. :P
Oczywiście mieliśmy również różne wyjścia i spacery w celu skorzystania z czystego powietrza przed powrotem do Krakowa. W niedzielę byliśmy w Dolinie Kościeliskiej, we wtorek na Harendzie oraz dwa razy na Krupówkach. Jak możecie się domyślić kupiłam pamiątki, oscypki i... wodę termalną, która była w cudownej cenie :D Wczoraj wróciłam i byłam tak padnięta, że Rodzice pozwolili mi zostać w domciu (nie jestem jedyna, gdyż w szkole jest 13/35 osób).
Chciałabym się też z Wami podzielić kilkoma zdjęciami :)
Widok z pokoju :)
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie i szok, kiedy we wtorek zobaczyłam... śnieg! Śnieg w maju. Do czego to doszło?!
video

Spaliśmy i uczyliśmy się w Willi Halka. Jest to bardzo ładny i czysty ośrodek, a jedzenie (nie można o nim zapomnieć, gdyż "jest najważniejsze") naprawdę dobre :) LINK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jak coś napiszecie - pochwały i krytyki, jakieś pytania. :)