sobota, 30 lipca 2016

Sukienka z wieżami Eiffel!!! :D

No tak... Mówiłam Wam już o tym, że uwielbiam ubrania z wieżami Eiffel, koszulek z tym motywem mam zdecydowanie za dużo, ale to i tak nie przeszkodzi mi w kupowaniu następnych ;) Możecie sobie wyobrazić mój zachwyt, kiedy zobaczyłam sukienkę z motywem Paryża. <3 Nigdy nie przypuszczałam, że zobaczę takie coś. To jest strasznie urocze :D Niestety kiedy poszłam do sklepu zobaczyć, jak wygląda na żywo, nie było jej :( :( :( Dlaczego?! Jestem pewna, że gdybym ją kupiła, nosiłabym ją zdecydowanie za często :P
Miłego weekendu! :)
Sukienka - Mohito
Torebka - Michael Kors
Buty - Born2be

czwartek, 28 lipca 2016

Propozycja studniówkowa #1

Już na poważnie zaczęłam szukać sukienki na studniówkę, nawet kilka propozycji przymierzyłam :) W tą od Chi Chi London wskoczyłabym od razu, ale tego niestety nie zrobię, chyba że wygram w totolotka ;) Jej cena jest dosyć wysoka, a patrząc na koszty samego uczestniczenia w studniówce, nie chcę wydawać tak dużo na sukienkę. Jednak musicie przyznać, że jest ona bardzo piękna i na pewno każda z nas czułaby się w niej jak księżniczka :)
Jak możecie zobaczyć po tytule posta, pojawi się więcej podobnych postów z propozycjami na studniówkę. A może Wy mi polecicie jakąś sukienkę? :)

Ici en Pologne les lycéens participe à la fête qui a lieu 100 jours avant le bac. Elle s'appelle studniówka. La mienne aura lieu en janvier et j'ai déjà commencé à chercher une robe. J'ai même essayé quelques unes. :) Celle-ci de chez Chi Chi London je la mettrais tout de suite mais malheureusement je ne peux pas le faire à moins que je gagne 1000000 zlotys ;) Elle est trop chère pour moi et la prix de la studniòwka est aussi haute. Vous devez reconnaître que cette robe est trop belle et chaque fille se sentirait comme une princesse en la portant. :)
Il y aura encore quelques posts comme ça. 
Sukienka - Chi Chi London
Kolczyki - by Dziubeka
Kopertówka - Menbur
Buty - Brilu

poniedziałek, 25 lipca 2016

Czas na ogrodniczki!

Hejo! :) Ogrodniczki są strasznie fajne, a przynajmniej tak mi się wydaje. Wyglądają świetnie i sprawdzą się w każdej sytuacji. Do nich świetnie pasuje koszulka z nadrukiem/nadrukami. I tu nawiązując do tej, którą możecie zobaczyć na dole... PARYŻ! :) Tak, znowu! :P Mówiłam Wam, że uwielbiam motyw tego miasta i często wpadają mi w oczy takie t-shirty :)
Dzięki wygodnym butom taki zestaw nadaje się na wypad do miasta, zwiedzanie, kawę,...
Koszulka - Romwe
Ogrodniczki - Bershka
Torba - Little Things
Buty - Converse

niedziela, 24 lipca 2016

La Tour Eiffel

Mam masę koszulek z wieżą Eiffel, ale to nie przeszkadza mi w kupowaniu kolejny i kolejnych! :P Jak tylko znajdę jakąś część garderoby z symbolem Paryża, od razu pragnę to mieć u siebie i powiększać liczbę wież, które są u mnie. :P Nic więc dziwnego, że przeglądając t-shirty na stronie Romwe, wpadła mi w oko ta, którą znajdziecie poniżej. :) Ostatnio na wyprzedażach widziałam koszulkę całą w wieże Eiffel!!! Niestety nie było już mojego rozmiaru :/ Zaczęłam się też zastanawiać, czy ktoś kiedyś zrobił spodnie z takim motywem... kupiłabym je! :P
Koszulka - Romwe
Spódnica - Reserved
Torebka - Sinsay
Sandały - Bershka

piątek, 22 lipca 2016

Na luzaka

Wiadomo, że materiałowe szorty są wygodniejsze niż te dżinsowe, chociaż zawsze takie spodnie super się nosi. No, ale jeżeli mamy te materiałowe, to zdecydowanie łatwiej wytrzymać upał. :) Te tutaj bardzo mi się spodobały, kwiatki do mnie przemówiły :P I ostatnio bardzo lubię te różne kimona. Są idealne na troszkę mniejszy upał, kiedy chodzimy np. w cieniu i jest chłodniej, ale dalej bardzo ciepło. Musiałabym wreszcie takie sobie sprawić. :D  Jestem pewna, że taki zestaw świetnie sprawi się na zwiedzanie jakiegoś miasta, będąc na wakacjach. :)
Życzę Wam miłego dnia, a ja tymczasem wracam do Pamiętników Wampirów, bo znowu się w nie wciągnęłam. :P
Top - Romwe
Szorty - H&M
Kimono - Romwe
Sandały - Asos
Torebka - Sinsay

środa, 20 lipca 2016

15 faktów o mnie

Pomyślałam, że moglibyście się dowiedzieć czegoś o mnie i poznać mnie lepiej :)

1. Urodziłam się 11 sierpnia 1998 i jestem spod znaku lwa.
1. Je suis née le 11 août 1998 et mon signe astral est lion.

2. Kiedy miałam 5 lat obejrzałam pierwszy francuski musical Notre Dame z Paris i zakochałam się po uszy! Trwa to do dzisiaj. Rok później, w wieku 6 lat zaczęłam uczyć się najwspanialszego języka na świecie - francuskiego.
2. Quand j'avais 5 ans j'ai regardéma première comédie musicale française "Notre Dame de Paris" et j'en suis tombée amoureuse! Cet amour dure aujourd'hui. Un an après à l'âge de 6 ans j'ai commencé à apprendre la plus belle langue du monde - le français. 
Pinterest

3. Moją najlepszą przyjaciółką jest Ania, którą znam 17 lat.
3. Ma meilleure amie est Ania que je connaise depuis 17 ans.
Pinterest

4. Uwielbiam podróżować i poznawać nowe miejsca. Najwięcej razy byłam w Grecji (5 razy), ale mam nadzieję, że wkrótce będzie to Francja :P
4. J'adoré voyager et découvrir des nouveaux endroits. Le plus de fois j'ai été en Grèce (5 fois), mais j'espère qu'elle sera remplacée par la France :P


5. Mam młodszą o 10 lat siostrę.
5. J'ai une petite soeur qui est née à 2008.

6. Chodzę do klasy o profilu biologiczno-chemiczno-matematycznym. Tak, to oznacza, że chciałabym pójść na medycynę.
6. Je voudrais étudier la médecine.

7. Nienawidzę marznąć.
7. Je déteste avoir froid.

8. Nie mam jednego ulubionego piosenkarza/jednej ulubionej piosenkarki. Słucham wielu francuskich piosenkarzy i nie umiem powiedzieć, kogo kocham najbardziej.
8. J'ai pas un chanteur préféré/une chanteuse préférée. J'adore beaucoup d'artistes français et je sais pas dit lequel est le mieux.

9. Nieważne, ile razy oglądam film Titanic, za każdym razem płaczę jak bóbr.
9. N'importe pas combien de fois j'ai regardé le film "Titanic"  je pleure comme un bébé chaque fois.
Tumblr
10. Mam 173 cm wzrostu, przez co unikam chodzenia na obcasach.
10. J'ai 173 cm d'hauteur et je porte pas les chaussures à talons hauts.

11. NIGDY nie chodziłam w szpilkach. Mam dwie pary wysokich butów i są to koturny.
11. JAMAIS j'ai porté de chaussures à talons hauts. Je n'ai que deux paires de chaussures platformes.
kwejk.pl

12. Chciałabym zamieszkać w Paryżu.
12. Je voudrais habiter à Paris.

13. W moim pokoju jest ok. 100 wieży Eiffel'a (pościel, zdjęcia, dywan, okładki,...)!
13. Dans ma chambre il y a une centaine de Tours Eiffel!

14. Uwielbiam kawę z mlekiem. Nie pomaga mi ona w dłuższym trzymaniu się na nogach i funkcjonowaniu, ale uwielbiam jej smak! I nie wypiję kawy bez mleka - nie przejdzie mi przez gardło :P
14. J'adore le café au lait. Je ne bois jamais du café noir.

15. Mogłabym codziennie jeść francuskie makaroniki i crème brûlée.
15. Je pourrais manger des macarons et du crème brûlée tous les jours.

sobota, 16 lipca 2016

Niebiesko - żółto

Okres wakacyjny to doskonały czas na małe szaleństwo z kolorami. Wreszcie można schować ubrania o stonowanych kolorach i wyciągnąć te jaskrawe. Czasem warto założyć na siebie kilka kolorów i czuć się jak tęcza, bo lato to jedyny okres w roku, w którym można sobie pozwolić na takie coś. :D To samo dotyczy paznokci. Uwielbiam jasne, zielone, żółte kolory... :) I w tym momencie przypomniało mi się, że mniej więcej tak styl miała główna bohaterka Zanim się pojawiłeś - Lou (jeśli nie wiecie, o co chodzi, obejrzyjcie film lub przeczytajcie książkę).

Les vacances sont parfaites pour être un peu folle et pour faire des folies avec des couleurs. Enfin on peut cacher des vêtements sombres. Parfois c'est bien de porter quelques couleurs différentes et de se sentir comme un arc-en-ciel parce que l'été est une période excellente pour ça. :D Quant aux ongles... la même chose :) J'adore les couleurs claires, les verts, les jaunes... ;) Et en ce moment je pense au style de Lou d'"Avant Toi" (si vous ne le savez pas encore, regardez le film ou lisez le livre).
Sukienka - SheIn
Torebka - Stylowa Galanteria
Sandały - Asos

wtorek, 12 lipca 2016

Gdzie to Słońce?

Dzisiaj Słońca nie ma. A przynajmniej u mnie. Nie lubię wakacyjnych dni bez promieni słonecznych, mimo że w tym roku nie mogę się opalać. Nie wiem jak u Was, ale ja czuję się zdecydowanie lepiej, kiedy świeci Słoneczko. Kiedy pada deszcz - chętnie zostałabym cały dzień pod kołdrą i czytała książkę albo oglądała film.
Ostatnio bardzo podobają mi się buty, które można zawiązać dookoła kostki/połowy łydki. Przypominają mi troszkę te "baletki" baletnic i są strasznie urocze. :D I to jest kolejny przykład stroju na wakacje, na jakiś wieczorny spacer :)
Sukienka - Stradivarius
Torebka - Jennifer Jones
Buty - Asos

poniedziałek, 11 lipca 2016

Romantycznie :P

Kiedy zobaczyłam tę sukienkę, od razu zobaczyłam ją na jakiejś aktorce, grającej w filmie, w romantycznej scenie. Dodatkowo mogłaby ona być na wakacjach... :) Wiem, że to może wydawać się banalne, ale ja naprawdę lubię komedie romantyczne. Nieważne, że potem mam chwilowego doła, ale i tak je lubię. :) No, a ta stylizacja nada się na wakacje, np. na wieczorną kolację na jakiejś pięknej greckiej wyspie. :P
Miłego poniedziałku!

Quand j'ai vu cette robe je me suis l'imaginée tout de suite portée par une actrice qui jouait dans une scène romantique. En plus elle était en vacances... :) Je sais que ça peut être banale mais j'aime les comédies romantiques. Le fait que j'ai le cafard après avoir les regardées n'est pas important. :)
Cette tenue - là est parfaite pour les vacances par exemple pour un dîner dans un île grecque. :P
Bon lundi!
Sukienka - Mosquito
Kopertówka - Dorothy Perkins
Szpilki - Czas na buty

sobota, 9 lipca 2016

Romeo i Julia

W czwartek razem z moją Przyjaciółką poszłyśmy do pięknego Teatru im. J.Słowackiego na spektakl pt. "Romeo i Julia". Bilety kupiłam w marcu przed Świętami Wielkanocnymi, więc troszkę musiałyśmy poczekać na ten wieczór. Było warto :)
Adaptacja, którą widziałyśmy, jest nowoczesna. Długie szerokie suknie, rajstopy na nogach mężczyzn i bufiaste pantalony były obecne tylko przez kilka minut. Przez resztę spektaklu aktorzy nosili współczesne ubrania (krótkie sukienki, adidasy,...). Mogłyśmy usłyszeć oryginale cytaty z Szekspira, ale również kolokwialne wyrażenia. :) Aktorzy byli dobrze dobrani, naprawdę wczuwali się w swoje role i sprawili, że przez trzy godziny znalazłam się w innym świecie, oderwana od rzeczywistości.
Koszulka - Reserved
Spodnie - Reserved
Żakiet - Orsay
Torebka - H&M
Cieszę się, że zobaczyłam ten spektakl. Bardzo lubię historię Romea i Julii i oglądanie różnych adaptacji sprawia mi przyjemność. Oczywiście najbardziej podoba mi się francuski musical na postawie tego dramatu. :) 
Mimo swojej współczesności spektakl w Teatrze Słowackiego bardzo mi się podobał, w przeciwieństwie do filmu z Leonardo DiCaprio. Nie przypadło mi do gustu połączenie języka Szekspira i nowoczesnej rzeczywistości. 
Do "Romea i Julii" mam też niewielki sentyment, gdyż w tym roku brałam udział w przedstawieniu "Romeo and Juliet" w języku angielskim. W trakcie czwartkowego spektaklu co chwilę przychodziły mi do głowy kwestie po angielsku :P

Zdjęcia zrobione przeze mnie i Anię

czwartek, 7 lipca 2016

Makeup Revolution Iconic 1 | Recenzja

Postanowiłam napisać recenzję! Yay! :D Co z tego wyjdzie? Nie wiem :P Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że jest ona napisana przez dziewczynę, która nigdy nie miała do czynienia z kosmetykami droższymi niż 30 zł, więc nie poznała jakości cieni do powiek za +100 zł. :P Miejcie to na uwadze. :)

Dzisiaj napiszę o paletce, którą kocham, a chodzi o Makeup Revolution Iconic 1, która jest tanim odpowiednikiem Urban Decay Naked. Kolory cieni są naprawdę takie same. Pasują do mnie i bardzo mi się podobają, a oprócz tego gdzieś przeczytałam, że Księżna Kate używała ich do zrobienia makijażu ślubnego :P


Makeup Revolution kosztuje ok. 20 zł i możecie ją kupić tutaj.

A Urban Decay kosztuje 239 zł i możecie ją kupić tutaj.

Jest dość duża różnica w cenie, prawda? :P





Zawsze przed nałożeniem cieni na powieki używam bazy Hean Stay On, która jest MEGA! :D Kosztuje tylko 17 zł, a dzięki niej makijaż oczu trzyma się cały dzień. I właśnie tak też jest z tymi cieniami z paletki Iconic 1. Mój normalny dzień w roku szkolnym trwa ok. 17 godzin i naprawdę trzymają się one przez tyle czasu. :D Nie muszę się martwić o makijaż w czasie imprezy, bo wiem, że mnie nie zawiodą. :) Kiedyś próbowałam je nakładać bez bazy i też trzymały się dobrze. Pod koniec dnia może troszkę uciekły w załamania powiek. Jednak i tak jestem pozytywnie zaskoczona wytrzymałością tych cieni.
Jeśli chodzi o pigmentację jest różna w zależności od cienia. Tych jaśniejszych trzeba nałożyć troszkę więcej, żeby było je widać. Jednak jeśli chodzi o te ciemniejsze, to wystarczy lekkie dotknięcie i można pomalować całe oko. Została jeszcze jedna grupa cieni, czyli te brokatowe. I w ich przypadku też wystarczy jedno dotknięcie. :)
Może jeszcze na chwilę wrócę do początku... :P W paletce jest 12 cieni: matowe, błyszczące i perłowe (?), które odrobinkę się świecą. Są wydajne - cień, który używam przez 3/4 roku prawie w ogóle się nie zużył :)
A jakie jest Wasze zdanie na temat tej paletki? :)

środa, 6 lipca 2016

Żółta sukienka koronkowa

W styczniu mam studniówkę i zaczęłam się rozglądać za jakąś sukienką. :P Nie wiem, po co wchodzę na zagraniczne sklepy internetowe, bo i tak na 99,9% nic w nich nie kupię, ale są ładne rzeczy i miło na nie popatrzyć. :) I właśnie ostatnio w takim miejscu znalazłam cudowną sukienkę, w której naprawdę mogłabym pójść na tę studniówkę. Podejrzewam jednak, że w styczniu nie założyłabym do niej sandałków, tylko pełne buty, ale te tutaj też zawładnęły moim sercem :P
Taka stylizacja, jaką przygotowałam dzisiaj nadaje się świetnie np. na jakieś wesele czy imprezę. No i w wakacje można bez przeszkód założyć sandałki. :P

En janvier il y aura "la fête des élèves qui a lieu cent jours avant le bac" et j'ai commencé à chercher une robe. :P Je sais pas pourquoi je cherche dans les magasins étrangers parce que pour 99,9% je n'y achèterai rien. Mais il y a beaucoup de jolies choses et j'aime bien les regarder. :) Et voilà! Récemment j'ai trouvé cette belle robe jaune et je pourrais la porter pour cette soirée-là. Et je ne pense pas que l'idée de porter les sandales en janvier soit bonne mais j'adore ceux-là. :P
Cette tenue que j'ai préparée est parfaite pour un mariage ou une fête. Et pendant l'été on peut porter les sandales sans encombre. :P
Sukienka/Robe - Next
Bransoletka/Bracelet  - By Dziubeka
Kopertówka/Pochette - Kazar
Sandały/Sandales - Asos

wtorek, 5 lipca 2016

Miejsca, które chciałabym odwiedzić #2 | Podróże

Mamy wakacje, więc czas na drugą część mojej listy miejsc, które chciałabym odwiedzić. Pierwszą część możecie zobaczyć TUTAJ. Na początku powiem, że te lokalizacje są daleko i albo pojechanie tam zajmie mi duuuuużo czasu albo w ogóle to nie nastąpi. Niestety. Ale jestem marzycielką i marzę, żeby tam pojechać! A trzeba wierzyć, że nasze marzenia kiedyś się spełnią :)
Jak tak myślę o tej liście, to znajdują się na niej głównie miejsca na wakacje, które dla mnie są definicją raju na ziemi :P
Aha! Kolejność przedstawionych miejsc jest przypadkowa! :)

1. MALEDIWY - o tym miejscu marzę od dawna i chyba umrę, jak tam nie pojadę :P
www.travelplanet.pl
www.tapetus.pl
2. SESZELE - kolejny raj na ziemi... <3
www.national-geographic.pl
www.mytravel.pl
3. BORA BORA - jeszcze dalsze miejsce niż poprzednie i kolejny raj. 
www.fourseasons.com
www.expedia.com
4. MAURITUS - to miejsce jest na mojej liście od jakiegoś tygodnia. Dlaczego? Zostało na nią dodane po przeczytaniu "Zanim się pojawiłeś" - główni bohaterowie tam pojechali :P
www.beachcomber-hotels.com
wczasomaniak.pl
5. LOS ANGELES - o tak... Tam to chętnie pojadę :)
centrum.fm
students.marshall.usc.edu
6. NOWY JORK - tam bym chętnie pojechała z moją przyjaciółką Anią :) Ania, to kiedy lecimy???
mlecznepodroze.onet.pl
turystyka.wp.pl
7. AUSTRALIA - o tym chyba marzy dużo osób, między innymi mój Tata :)
www.gapyear.com
www.bootsnall.com
8. MONTREAL - miasto, w którym mieszka jeden z moich ulubionych piosenkarzy - Garou :D
www.tourisme-montreal.org
interstude.com
9. SEATTLE - miasto, gdzie jest kręcony mój ulubiony serial, czyli Grey's Anatomy :)
en.wikipedia.org
10. FILIPINY - raj. Kolejny.
www.gut4travel.pl
www.lkedzierski.com

poniedziałek, 4 lipca 2016

Zanim się pojawiłeś

Zacznę nie po kolei i powiem (a raczej napiszę) od razu, że książka "Zanim się pojawiłeś" to najlepsza książka, jaką przeczytałam w życiu, a film "Zanim się pojawiłeś" to najlepszy film, jaki kiedykolwiek obejrzałam! No dobra, może je troszkę wyprzedza "Przeminęło z wiatrem". Ale mówię naprawdę serio, nigdy jeszcze nie przeżywałam takiego kaca książkowego i filmowego jak teraz.
Książkę pożyczyłam Ani i to Ona zrobiła te jej zdjęcia
Filmweb
A teraz wróćmy do początku... Książka pt."Zanim się pojawiłeś" została napisana przez angielską pisarkę Jojo Moyes. Opowiada historię Louisy Clark, która znalazła pracę w dużym, bogatym domu. Musiała opiekować się sparaliżowanym Willem, który na początku był wredny, chamski i niemiły. Jedna z rzeczy, która mi się podoba, to prostota tej opowieści. Jak możecie się domyślić między młodymi rodzi się uczucie. Obydwoje się zmieniają, jednak bardziej widoczna zmiana zachodzi w chłopaku. Lou dowiaduje się niestety o potwornej decyzji podjętej przez Willa. Próbuje zrobić wszystko, aby zmienił on swoje zdanie. Czy jej się uda?

Książka strasznie mnie wciągnęłam, nie umiałam się od niej oderwać. Było wiele momentów śmiechu, kilka gniewu i dwa płaczu. Szczerze powiedziawszy, nie umiałam potem przestać płakać przez jakieś 15 minut.
Przeczytałam również drugą część pt. "Kiedy odszedłeś" i, co jest oczywiste, stwierdzam, że jednak pierwsza jest najlepsza :) Jednak nie można nie powiedzieć o niej dobrego zdania. Książka wypełniona jest nadzieją oraz zachęca do życia. Mamy je tylko jedno i trzeba to wykorzystać na maksa.
Natomiast film "Zanim się pojawiłeś" w reżyserii Thea (pozwólcie, że nie będę odmieniać tego imienia :P) Sharrock podbił moje serce. Nie jest on zniszczony, co się bardzo rzadko zdarza! Naprawdę jest bardzo wiarygodny i wierny książce. Oczywiście nie było kilku scen, ale już nie przesadzajmy ;) oraz niektóre rzeczy były wplecione w inne miejsce, jednak to nie miało większego znaczenia. To co najważniejsze zostało naprawdę świetnie zrobione. Uwielbiam ten film i nie mogę się doczekać, aż wyjdzie na DVD. :D Nie mogę zapomnieć o aktorach grających główne role - Emilli Clarke i Samie Claflin, którzy zostali dobrani IDEALNIE i odegrali swoje role perfekcyjnie. Najbardziej jestem pod wrażeniem gry Sama, gdyż naprawdę postać sparaliżowanego mężczyzny wyszła mu fenomenalnie. (Mam wrażenie, że zaczyna brakować mi słów pochwał :P i, że może zaczynacie mieć tego dość, dlatego już kończę :P)
Filmweb
Filmweb
Na zakończenie NAPISZĘ :P, jak zaczęło się moje wariactwo na punkcie tych dwóch dzieł. Otóż kiedyś podczas tegorocznej zimy obejrzałam pierwszy zwiastun filmu i od razu powiedziałam sobie, że muszę go zobaczyć oraz przeczytać książkę. Jednak pod wpływem nadmiaru nauki zrezygnowałam z tego w tamtym momencie. I przyszły wakacje oraz dużo wolnego czasu... Po raz kolejny obejrzałam pierwszy zwiastun, a potem drugi i wiecie co? Zwariowałam :P (ale tylko troszkę). Zaczęłam oglądać wywiady z aktorami, fragmenty filmu i oczywiście szukać książki do wypożyczenia. I co się okazało? Że w ŻADNEJ pobliskiej bibliotece jej nie ma! Więc co zrobiła Weronika? Weszła na stronę taniej księgarni (polecam Bonito) i kupiła od razu dwie części. "Zanim się pojawiłeś" pochłonęła w 1,5 dnia, a następnego poszła do kina na film.


Mam nadzieję, że choć troszkę zachęciłam Was do obejrzenia/przeczytania "Zanim się pojawiłeś". Napiszcie mi, czy już to zrobiliście i, co o nich sądzicie :)