piątek, 23 września 2016

Ściąganie hybryd

Przeżyłam! :) Ten tydzień był naprawdę ciężki, ale się udało. Oprócz kilku sprawdzianów i kartkówki dobrało się do mnie przeziębienie -,- Tak więc pierwszy katar w tym sezonie już zaliczony. W każdym bądź razie jest lepiej, no i przetrwałam. Teraz czeka mnie tydzień bez szkoły, bez myślenia o nauce i nic mnie nie będzie obchodzić, oprócz dobrej zabawy :D Przypominam Wam o profilu bloga na Facebooku KLIK, postaram się tam być bardziej aktywna i będziecie mogli widzieć, co u mnie :)
Przed wyjazdem w cudowne miejsce chcę mieć piękne paznokcie. Do tego posłużą mi oczywiście lakiery hybrydowe. Jednak najpierw musiałam ściągnąć poprzednie i właśnie o tym będzie ten post :)

1. Pilnikiem spiłowujemy warstwę top coat'u.
2. Na połowę płatka kosmetycznego nalewamy odrobinę aceton, owijamy wokół paznokcia i dookoła tego zawijamy folię aluminiową (przy tej czynności przyda Wam się pomoc drugiej osoby). Tak czekamy 10-15 minut,
3. Ściągamy folie razem z wacikami. Pozostałości lakieru delikatnie usuwamy. Gotowe! :)
Po ściągnięciu hybryd "traktuję" moje paznokcie olejem arganowym, a potem odżywką. :) Przez noc muszą odpocząć, bo jutro kolejne malowanie :D

wtorek, 20 września 2016

Jak w dzieciństwie

Pamiętacie, jak w dzieciństwie Mama zakładała nam sukienki na szelkach? Ja osobiście bardzo je lubiłam! Ostatnio zauważyłam do sklepów ich powrót. Strasznie mi się podoba, że taka moda wraca <3 Jeszcze nie kupiłam swojej, ale na pewno to zrobię :)
Ten tydzień jest megaciężki. Mam trzy sprawdziany (pierwszy był już wczoraj) i kartkówkę z lektury. Fakt faktem jeden ze sprawdzianów w tym tygodniu piszę tylko ja, bo cały przyszły tydzień mnie nie będzie. O tym, gdzie się wybieram, dowiecie się już wkrótce. Na pewno pojawią się posty z tego wyjazdu :) Jeżeli chcecie śledzić moje kroki, to zapraszam Was na mojego Facebooka :)
Bluzka - Mohito
Sukienka - Primark
Torebka - Bershka
Trampki - Converse

sobota, 17 września 2016

3 pomysły na śniadania, które goszczą u mnie cały czas!

Wiecie, że uwielbiam jeść śniadania i NIGDY ich nie opuszczam. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to mój ulubiony posiłek dnia i mimo porannego pośpiechu zawsze się z niego cieszę :) W tygodniu niespecjalnie eksperymentuje z jakimiś nowościami i wybieram sprawdzone przepisy. Poznawanie nowych smaków zostawiam na sobotę ;)
Chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić trzema pomysłami na śniadanie, które goszczą u mnie na okrągło! Są szybkie, łatwe i można je spokojnie jeść rano przed szkołą/pracą. A do tego wszystkiego bardzo sycące! :D

1. Czekoladowa owsianka z owocami - na blogu pojawił się już przepis na kakaową wersję tego śniadania, ale ja zdecydowanie wolę tę czekoladową, dosłownie rozpływa się w ustach. Zawsze na wierzch daję owoce, które akurat mam w domu. Najlepsza jest z malinami, truskawkami lub nektarynkami :)

Składniki:
- 4 łyżki płatków owsianych
- 1 łyżka nasion chia
- 1 - 1,5 szklanki mleka
- 1 łyżka miodu
- 1 pasek gorzkiej czekolady

Wszystkie składniki oprócz czekolady mieszamy w garnuszku i odkładamy na noc. Rano wstawiamy na gaz, dodajemy czekoladę i mieszamy, pilnując, żeby nic się nie przypaliło ;) Gdy czekolada się rozpuści, a owsianka zgęstnieje i zacznie się gotować, przekładamy ją do miski. Na wierzch dajemy ulubione owoce. Smacznego :)
2. Granola - kolejne pyszne i sycące śniadanie! I chyba najszybsze z tych dzisiejszych. Co tydzień w niedzielę robię nową granolę, ponieważ nie tylko ja ją zajadam. Jej wielką fanką jest moja Mama! :) Rano tylko wsypuję do miski i podgrzewam lekko mleko (chociaż z zimnym też jest pyszne). I gotowe :)
Podam Wam taki mój podstawowy przepis. Dodatki dodajcie według Waszego upodobania.

Składniki:
- 2 banany
- 2,5 szklanki płatków owsianych
- bakalie, np. płatki migdałów, rodzynki,...

Banany gnieciemy dokładnie widelcem. Mieszamy z płatkami i naszymi dodatkami. Wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i daje do piekarnika nagrzanego do 140 stopni na 40 minut. Warto co 10 minut "zamieszać" granolę, żeby płatki nie przypaliły się :) Gdy granola jest gotowa, przekładamy ją do słoika/opakowania/czegoś, gdzie można ją trzymać. Podajemy z mlekiem :P
Oczywiście można też wybrać jogurt naturalny zamiast mleka, ale ja wolę to drugie :)
3. Kanapka z masłem orzechowym, bananem i nasionami chia - to jest śniadanie na piątek ;P szybkie i pyszne. Zawsze jak je robię, wiem, że już piątunio i dałam radę przetrwać caaaały tydzień. Kiedyś takim śniadaniem był kanapka z Nutellą, no ale rozumiecie... Masło orzechowe zdrowsze ;) i lepsze! ;P
Tutaj wystarczą tylko 2 kromki chleba lub bułka, które smarujemy masłem orzechowym, następnie układamy plasterki banana i posypujemy nasionami chia.

niedziela, 11 września 2016

First I need coffee

Koszulka z takim napisem jest idealna na każdy poranek, a już zwłaszcza ten poniedziałkowy! :) Osobiście nie wyobrażam sobie dnia bez kawy, codziennie rano wychodzę z nią w ciężką drogę do szkoły :P Nigdy nie piję czarnej, zawsze dodaję do niej trochę mleka. Kiedyś nie czułam różnicy w moim samopoczuciu po wypiciu kawy, ale teraz widzę, że po niej nie ziewam jak smok i jestem w stanie myśleć. A przy wstawaniu o 5:35 to bardzo ważne ;)
Jeżeli jeszcze nie zaopatrzyliście się w coś wygodnego do noszenia książek do szkoły, to obecnie w Sinsay jest promocja i większość plecaków jest po 49,99 zł. :) KLIK
T-shirt - Romwe
Spódnica - Sinsay
Torebka - Sinsay
Trampki - Converse

piątek, 9 września 2016

Superstar ;)

Uffff... Wreszcie weekend. Powiem Wam, że ten tydzień dał mi w kość i z ogromną niecierpliwością czekałam na piąteczek. Wydaje mi się, że po prostu nie wpadłam jeszcze w rytm szkolny i mój mózg nie chce przyjmować dużej ilości wiedzy. Za mną już pierwszy sprawdzian, a w planach czekają kolejne. :/ Do tego dochodzi cudowna pogoda, która sprawia, że siedziałabym z rodziną na tarasie, grając w gry, a nie nad książkami.
Wraz z powrotem do szkoły zaczął się odwieczny problem, w co się ubrać, bo a) rano jest ok. 10 stopni, a w czasie wracania do domciu 30 stopni, b) można nosić tylko długie spodnie i stonowane kolory. Ja ostatnie dni przechodziłam w materiałowych spodniach (w dżinsach bym się ugotowała), ale i tak było ciężko. Zwłaszcza w drodze powrotnej do domu.
Naszczęście w przypadku dziewczyn istnieje dobre wyjście z takiej sytuacji, a mianowicie sukienki. Niestety dla mnie rano jest za zimno i musiałabym założyć rajstopy, w których potem też będzie gorąco. Ta sytuacja jest beznadziejna :P
Sukienka - Bershka
Plecak - Bershka
Buty - Adidas

środa, 7 września 2016

I am serious

Dzisiaj typowo szkolna stylizacja, czyli prosto, stonowanie i wygodnie! :P Pamiętam, kiedy w podstawówce byłam przejęta, że w gimnazjum będę mogła nosić do szkoły torebkę zamiast tornistra. Potem w gimnazjum byłam cool, bo nosiłam przez trzy dni w tygodniu torebkę zamiast plecak. Pod koniec tej szkoły mówiłam sobie, że w liceum to już tylko będzie torebka, zero plecaka. Pamiętam pierwsze dni w szkole średniej i chodzenie z torebką... A potem zaczął się ból pleców i serdeczny przesyt noszeniem książek w torebce. I wróciłam do plecaka :P Wygodny, nie obciąża jednego ramienia i nie powoduje, że przy zginaniu się stękam jak stulatka (z całym szacunkiem dla stulatków). :)
Bluza - Sinsay
Jeansy - Sinsay
Plecak - Brytyjka
Trampki - Converse

niedziela, 4 września 2016

Propozycja studniówkowa #4

Pora na kolejną propozycję studniówkową! :D Dzisiaj coś czego jeszcze nie było, czyli długa sukienka. Osobiście zdecydowałam, że na ten wieczór wybiorę krótką, gdyż jest bardziej praktyczna. Będę mogła założyć ją również na inne okoliczności, natomiast długa nie zawsze się nadaje. Nie zmienia to faktu, że podoba mi się dużo takich sukni i chętnie bym kiedyś sobie jedną z nich kupiła. ;) Chociaż i tak najpiękniejsze są suknie ślubne! :P
Przede mną i pewnie większością z Was pierwszy pełny tydzień chodzenia do szkoły. :( Nie wiem, jak ja to przeżyję, ale wiem, że za niedługo znowu zacznie się liczenie poniedziałków do najbliższego wolnego xD Powodzenia Wam i mi :)
Sukienka - Asos
Kopertówka - McKlein
Buty - DeeZee

piątek, 2 września 2016

Moi ulubieni Youtuberzy | Część 1.

W dzisiejszych czasach chyba wszyscy oglądają coś na Youtubie. Można znaleźć tam fajne porady, zwiastuny oraz filmiki o różnorodnej tematyce. Wydaje mi się, że ich oglądanie, to krótsza alternatywa dla pełnometrażowych filmów czy seriali. Ja najczęściej wchodzę na tę stronę, gdy chcę chwilę odpocząć, po szkole lub wtedy, gdy robię sobie makijaż :P Chciałabym Wam przedstawić kilku moich ulubionych Youtuberów, których oglądam regularnie ;)

1. Zoella - kanał założony przez Zoe Sugg, Brytyjkę, która jest (a przynajmniej wydaje mi się) bardzo sympatyczna i oglądanie Jej filmików to dla mnie największa przyjemność. Zawsze czekam na Jej vlogmasy :D A to mój ulubiony filmik Zoelli :)
2. EnjoyPhoenix - kolejny kanał jest prowadzony przez Francuzkę - Marie Lopez. Muszę przyznać, że dzięki niej mój zasób słownictwa francuskiego bardzo się powiększył i teraz rozumiem całe filmiki, a nie tylko większą część jak to było jeszcze ponad dwa lata temu. :D
3. Weronika Załazińska - dziewczyna z Krakowa, którą uwielbiam! Kilka razy udało mi się Ją zobaczyć w tramwaju ;) Niestety jakieś dwa lata temu usunęła większość swoich filmików i strasznie mi z tego powodu przykro. Teraz powróciła na Youtube'a i mam nadzieję, że już go nie opuści :D
4. Red Lipstick Monster - no oczywiście najlepszy kanał dot. makijażu i urody, jaki istnieje! Prowadzony przez wspaniałą Ewę, którą miałam okazję w tamtym roku spotkać :D KLIK Dzięki Niej dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o malowaniu się i odkryłam kilka perełek kosmetycznych ;)
5. Niomi Smart - kolejna Brytyjka, kręci filmiki o makijażu, kosmetykach i zdrowym stylu życia. Najchętniej oglądam serię "What I eat in a day" :) Kilka Jej przepisów już wykorzystałam i były pyszne :D
To oczywiście tylko część moich ulubionych Youtuberów. Resztę przedstawię Wam w innym poście, bo ten byłby za dłuuuugi :P A może Wy polecicie mi kogoś?