niedziela, 9 października 2016

Największe marzenia spełnione | Paris

Ce post apparaîtra séparément en français. :)

Pojechałam do Paryża w celu spełnienia mojego największego marzenia. Udało się spełnić nie tylko jedno, ale nawet dwa i to w ciągu jednego wieczoru! :D Jak możecie się domyślić, tego drugiego w planie nie było :P Ale powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie płakałam tyle ze szczęścia! Na samą myśl o wieczorze 29. września mam łzy szczęścia w oczach. Ale żeby to zrozumieć musicie troszkę poznać moją historię.
Mając 5 lat Znajomy moich Rodziców włączył mi do obejrzenia musical francuski "Notre Dame de Paris". Wierzcie lub nie, zakochałam się w nim od razu. Jedyna rzecz, która mi się nie podobała to to, że w musicalu Quasimodo miał czerwone ubranie, a w bajce Disney'a zielone :P W domu cały czas słuchałam piosenek z niego, bawiłam się przy nich, a z czasem zaczęłam je śpiewać (wyobraźcie sobie pięcioletnią dziewczynkę śpiewającą po francusku :P). Kiedy dostałam płytę DVD z musicalem, najlepszą zabawą było jego oglądanie oraz tańczenie, śpiewanie i granie jak piosenkarze :) Pamiętam rozmowę z moją Mamą, kiedy miałam 6 lat. Zapytałam Jej się po jakiemu oni śpiewają. Po otrzymaniu odpowiedzi, że po francusku, od razu powiedziałam, że chcę się go uczyć. I zaczęło się...
Moja pasja do francuskiego i musicali trwa cały czas. Oczywiście obejrzałam ich więcej i uwielbiam każdy z nich. Kiedy je oglądam, widzę dziejącą się na scenie magię i jestem w zupełnie innym świecie.  Od samego początku mojej miłości, poznania "Notre Dame de Paris" chciałam obejrzeć francuski musical na żywo. Marzyłam o tym przez 13 lat i to wielkie marzenie spełniło się 29.09.2016. Tego wieczoru byłam obecna na premierze "Les Trois Mousquetaires" ❤ Siedząc w sali, nie wierzyłam, że tam jestem. Wreszcie widziałam tę magię na żywo, a nie tylko na ekranie.
Dzień przed premierą


Uwielbiam muzykę francuską i przyznaję bez bicia, że obecnie znani na całym świecie piosenkarze nie robią na mnie wrażenia.  Uważam, że Ci francuskojęzyczni są wspaniali, a do tego mają wspaniałe, mądre piosenki. Z racji takiego podejścia dużo osób już się ode mnie odwróciło, jednak ja nigdy nie zrezygnowałam z mojej pasji. Jak każda fanka, chciałabym spotkać moich ulubionych artystów. I to właśnie drugie marzenie, które się spełniło tamtego wieczora...
Siedząc podekscytowana w fotelu, czekając na rozpoczęcie musicalu, usłyszałam w tłumie: "Vincent Niclo!". Odwróciłam się, a tam we własnej osobie stał Vincent Niclo. Jest to najprzystojniejszy i najwspanialszy człowiek na świecie. Do tego ma anielski głos, pod którym można się rozpłynąć. Oczywiście do Niego podeszłam i zaczęłam z Nim rozmawiać. Byłam tak strasznie szczęśliwa, że zaczęłam płakać ze szczęścia, a On: "Nie płacz :)". Zrobiłam sobie z Nim trzy selfie, dostałam imienny autograf, a na odchodne dwa buziaki w policzki. Nie wyobrażacie sobie, jak strasznie byłam/jestem szczęśliwa.


Mimo, że wróciłam do Krakowa tydzień temu, szczęście dalej się mnie trzyma: dwa z moich zdjęć z premiery na Instagramie zostały polubione przez dwóch Muszkieterów, na Facebooku Megan (grająca Konstancję) polubiła mój komentarz do Jej zdjęcia, Vincent Niclo odpisał mi w wiadomości na Facebooku: "Cieszę się, że Cię spotkałem", a dzisiaj na Twiterze podał dalej mojego tweeta! :D Tak więc jak widzicie, cały czas jestem przeszczęśliwa! :D
Pamiętajcie, warto marzyć i spełniać swoje marzenia. Nawet jeżeli trzeba na to czekać 13 lat. Ja teraz już nie odpuszczę i na pewno jeszcze nie raz pojadę na musical na żywo. A na pewno będę robić wszystko, żeby to się spełniło ❤

8 komentarzy:

  1. Piękna historia, inspirująca :) Bardzo się cieszę, że udało Ci się spełnić marzenie i mam nadzieję, że będziesz przykładem dla reszty - nadzieja i wiara w moc marzeń to podstawa szczęśliwego życia. Swoją drogą zazdroszczę, to dopiero przeżycie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że ty się cieszysz :) nasze marzenia się różnią, ale doskonale wiem co czułaś w Paryżu :) życzę Ci więcej takich chwil :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale! Cieszę się razem z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jak coś napiszecie - pochwały i krytyki, jakieś pytania. :)